Członkowie PSR, po założeniu nowego konta, proszeni są o przesłanie informacji o swoim loginie na forum@psr.org.pl
Każdy nowy użytkownik forum musi zapoznać się z regulaminem forum.
Katarzyna napisał:
Skoro nie jest dla Was ważna własność - skąd taki opór przed wolontaryjnym działaniem na rzecz Stowarzyszenia. Gdzieś w poprzednim wątku napisałeś Andrzeju, że na rzecz Stowarzyszenia to możesz działać jak Ci zapłaci.
Droga Przyjaciółko! Akurat Ciebie o insynuacje tego rodzaju nie posądzałem. Pamiętam, że kiedyś w rozpoczętej przez Ciebie dyskusji dokładnie na ten sam temat, czyli własności, zapytałem Cię, czy po postulowanym przez Ciebie przejęciu "mojego" (widzisz ten cudzysłów?) portalu PSR zapłaci mi za setki godzin tłumaczenia zamieszczonych tam przeze mnie tekstów. Czy widzisz różnicę między tym zdaniem, a zacytowanym wyżej z Twojej odpowiedzi? Co do Twojej deklaracji współpracy w projekcie etykawszkole.pl to witam z całego serca. Rozmawialiśmy o tym nie raz nie pięć. Tylko, czy aby zechcesz pracować przy "prywatnym" projekcie Wendrychowicza?
Katarzyna napisał:
Teraz informacja na stronie Etyka w Szkole. Problem polega na tym, że jest nieprawdziwa. Ponieważ Ty, nie założyłeś tego portalu "społecznie". Jest Twoją własnością.
Niesie to pewne konsekwencje - jedna z nich - Ty decydujesz, co się na nim znajdzie. PSR nie ma na to żadnego wpływu. Jestem w stanie sobie wyobrazić (mam bogatą wyobraźnię), że nagle "się nawracasz" i zaczynasz współpracować z księżmi. Wszak dla nich ten temat też ważny.
Może od razu wypisz wszystko, co jest nieprawdą na portalu etykawszkole.pl Będzie mi łatwiej odpowiedzieć hurtowo.
Co do mojej współpracy z księżmi, to Twoje podejrzenie nie jest oryginalne. Już mi to zarzuciła nasza wspólna koleżanka.
Andrzej Wendrychowicz napisał:
Co do mojej współpracy z księżmi, to Twoje podejrzenie nie jest oryginalne.
Bo i oryginalnym być nie może. Tak jest zawsze w przypadku wiaderka i łopatki, a nawet i grabek, których to sprzętów właściciel nie musi używać w jednej li tylko piaskownicy. I nie ma na to rady.
Mistyka sprzyja mistyfikacjom.
Ławreszuk napisał:
wszyscy wiemy, że "domena" to tylko hasło (....) Gdyby tak serio policzyć koszta powstania np. Listy niewierzących, to pewnie nie starczyłoby na to rocznego budżetu PSR.(....) Teraz, kiedy słyszę coś o regulowaniu praw własności do tego projektu, odczuwam głęboki niesmak (....) Zamiast "regulować prawa własności" stwórzmy atmosferę, żeby ludzie chcieli do nas przychodzić ze swoimi pomysłami (i z nimi zostawać), bo jak na razie dałaś mi bodziec nie do pracy, ale do rzucenia tego wszystkiego w diabły (...) Mam teraz prawo czuć rozgoryczenie.
Myśl, jak dać, a nie jak zabrać. Specjalistów od zabierania mamy stanowczo zbyt wielu.
Witaj Przyjacielu "Prywaciarzu". Jeśli poczujesz się z tym lepiej, to zgadzam się z Tobą całkowicie.
Domena, to zaledwie śmieszny ułamek kosztów "Twojego" i "mojego" (czyli jakoby naszych prywatnych) projektów. Trzeba naprawdę sporo złej woli, żeby widzieć tylko czysto formalny fakt, kto za tę domenę zapłacił i z tego wywodzić całą teorię "prywaciarstwa" w łonie PSR. Ale ja nie mam zamiaru rzucać tej roboty w diabły i wierzę, że Ty też tego nie zrobisz. Czy jestem również, jak TY, rozgoryczony? Nie, ale jestem zawiedziony, że takie zarzuty wytacza akurat osoba, którą darzę ogromną sympatią i zaufaniem.
Andrzej Wendrychowicz napisał:
i z tego wywodzić całą teorię "prywaciarstwa" w łonie PSR.
Nie rozumiem dlaczego tak prosta sprawa budzi tyle kontrowersji. Wystarczy wprowadzić wyraźne rozróżnienie pomiędzy projektami, które PSR popiera, a projektami wykonywanymi na rzecz PSR. W przypadku tych pierwszych PSR w kazdej chwili może cofnąć swoje poparcie, w przypadku tych drugich powinien mieć pełną kontrolę i wyłączne prawa do wszelkich ich efektów.
Przypadek pierwszy - Apostazja, przypadek drugi - ta strona. Gdzie sytuuje się etykawszkole? Nie mam bladego pojęcia.
Andrzeju,
Wyraziłam się niedokładnie - więc precyzuję:
Zapytałeś, czy po przejęciu portalu przez PSR, Stowarzyszenie zapłaci Ci za godziny pracy. Zrozumiałam z tej wypowiedzi, że interesuje Cię praca na rzecz portalu tylko wówczas, jeśli będzie Twoją własnością.
Co do mojej deklaracji - nie czytałeś uważnie, Andrzeju - nie będę pracować na rzecz własności prywatnej osoby fizycznej i nie jest to deklaracja personalna. Chętnie będę natomiast pracować na rzecz własności Stowarzyszenia, tak jak już to robiłam.
Nadal twierdzę, że nie założyłeś tego portalu "społecznie", bo jego rozwój zwiększa Twoje aktywa - jest wszak Twoją prywatną własnością.
Katarzyna
Wojtku, ja też nie wiem, do której kategorii zaliczyć etykęwszkole, bo do tej pory nie miałem takiego dylematu - i nie mam nadal. Kasia uważa, że to moje prywatne aktywa. Ja uważam, że moja praca jest cenną wartością dodatnią dla PSR. Co do kontroli PSR nad etykąwszkole, to chętnie o tym podyskutuję. Proszę Ciebie i Kasię o napisanie, na czym ta kontrola miałaby polegać (procedury), czego dotyczyć (treści merytoryczne), przez kogo miałaby być sprawowana (ZG, Komisja Rewizyjna, Rzecznik Etyki, wybrana w tym celu Rada Projektu).
Nie mam absolutnie nic przeciwko dyskusji na te tematy. Natomiast zdecydowanie protestuję przeciwko zmianom, które spowodują, że etykawszkole z rzekomo tylko "mojej", stanie się niczyja. Tu powtórzę za Markiem: czy nie lepiej energię poświęconą na dyskusję "reprywatyzacyjną" poświęcić na zbudowanie następnych projektów? Wtedy każdy będzie miał swój.
Acha, zapomniałem napisać jedno zdanie: używam formy JA, MOJA.... ale etykawszkole, to niewielki jeszcze, ale bardzo zaangażowany w projekt zespół, w którym tylko Tymek i ja należymy do PSR. Krysia, także członkini PSR, odeszła z zespołu na własne żądanie. Domagając się "reprywatyzacji" portalu nie można zapomnieć, że nieczłonkowie PSR zaangażowali się w ten projekt dlatego, że chcą, aby w polskich szkołach dzieci wybrały lekcje etyki zamiast religii. Wiedzą, że portal jest powiązany z PSR, ale nie debatujemy na ten temat.
Andrzej Wendrychowicz napisał:
Wojtku, ja też nie wiem, do której kategorii zaliczyć etykęwszkole, bo do tej pory nie miałem takiego dylematu - i nie mam nadal.
Etykawszkole była tylko przykładem i dalsze wałkowanie tego przykładu będę zmuszony uznać za uchylanie się od znacznie ważniejszego tematu za jaki uważam przyjęcie jasnych i przejrzystych zasad. Jeśli jesteś zdania, że takie jasne i przejrzyste zasady są zbędne to proszę napisz to wprost.
Wojtku, chętnie powiem, co o tym sądzę, i czy zasady są konieczne, czy zbędne, jeśli zechcesz te zasady sprecyzować. Rozumiem, że chodzi także o coś więcej, niż temat "własności aktywów". Na ten temat wypowiedziałem się już precyzyjnie i nie będę do niego wracać.
Legenda Forum:
© 2006-2012 Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt z administratorem: admin [at] psr.org.pl. Developer: Eysmont Media